Dlaczego wczesny sukces nie gwarantuje powodzenia na rynku głównego nurtu

Średnie – wymaga trochę przygotowania Polecane

Od lat zespoły, które wprowadzają obiecujące nowe narzędzia, zadają sobie to samo pytanie: dlaczego początkowy entuzjazm gaśnie akurat wtedy, gdy wszystko zapowiada gwałtowny wzrost? Pewna firma technologiczna po głośnej premierze odnotowała imponującą sprzedaż wśród garstki zachwyconych klientów, którzy uwielbiali eksperymentować i majstrować przy nowinkach. O innowacji pisały media, recenzje aż kipiały od oczekiwań, a pierwsze wskaźniki sprzedaży szybowały w górę. Pełen pewności siebie zespół zaczął gwałtownie rozszerzać działalność, by po chwili patrzeć, jak sprzedaż staje w miejscu, a potem niespodziewanie spada. Na konferencjach zrobiło się ciszej, rozmowy z inwestorami stały się napięte, a chwalony jeszcze niedawno produkt nagle zaczęto nazywać „przebrzmiałym”.

Klasyczny biznesowy instynkt podpowiada, że rozwiązaniem są kolejne reklamy, efektowniejsze funkcje albo większe rabaty. Nic z tego jednak nie zadziałało. Prawdziwa przyczyna kryła się w ledwie dostrzegalnych różnicach między pierwszymi użytkownikami, którzy kupowali dla dreszczyku odkrywania, a znacznie liczniejszymi klientami z głównego nurtu rynku. Ci drudzy zwracają uwagę na produkt dopiero wtedy, gdy widzą znajome nazwy i dowody, że wszystko działa bez zarzutu. Zespoły wzięły szybki start za zapowiedź gładkiej drogi i przeoczyły rosnący niepokój „pragmatyków”, czyli osób, które sięgają po nowe rozwiązanie dopiero wtedy, gdy jest sprawdzone, ma wsparcie i działa niezawodnie.

Nauki behawioralne nazywają to błędem segmentacji: ludzie nie reagują na zmianę w ten sam sposób. Wczesne sukcesy dają tylko jeden rodzaj wiarygodności i często nie ma on znaczenia dla tych, którzy potrzebują mocniejszych zapewnień. Produkt musi „przeskoczyć przepaść”, czyli głęboką lukę zaufania i wiarygodności, która dzieli pierwszych entuzjastów od sceptycznego głównego nurtu. Przetrwają te firmy, które w punkcie zwrotnym świadomie zmieniają taktykę i dla każdego segmentu budują nowe dowody, nowe relacje i nowe doświadczenia użytkownika. To, co wygląda na prostą krzywą, jest w rzeczywistości serią odrębnych skoków. Bez dostosowania się upadek jest nieunikniony.

Żeby wprowadzić tę kluczową ideę w życie, zacznij od nazwania różnych typów klientów, którzy kupują albo mogliby kupować twój produkt. Opisz ich nie tylko przez to, co kupują, ale przede wszystkim przez to, co jest dla nich najważniejsze. Sprawdź, czy twoje obecne podejście, czyli e-maile, prezentacje produktu i obietnice dotyczące obsługi, odpowiada na ich prawdziwe potrzeby, czy może trzymasz się jednego planu dla wszystkich. Wybierz jedną grupę, która zostaje w tyle, i zmień swoje komunikaty tak, żeby było słychać, że naprawdę znasz jej język i jej wątpliwości. Nie powtarzaj w kółko tego, co działało na początku, jeśli zwracasz się do nowych odbiorców. Zauważ, co się zmienia, kiedy słuchasz i wprowadzasz poprawki. Być może właśnie tak utrzymasz rozpęd tam, gdzie inni stają w miejscu. Wypróbuj to podczas najbliższej rozmowy z klientem.

Co osiągniesz

Zyskasz bardziej precyzyjną komunikację dopasowaną do poszczególnych segmentów, lepsze zgranie zespołu i większą szansę, że masowy rynek przyjmie twój produkt, zanim wyhamuje rozpęd. Wewnątrz firmy rozwija to elastyczność i empatię, a na zewnątrz przekłada się na większe zaufanie, lepiej dopasowaną ofertę i silniejszą lojalność wobec marki.

Przestań traktować wszystkich klientów tak samo

1

Określ, jakie typy klientów masz obecnie.

Wypisz odrębne grupy, które kupują twój produkt, na przykład wczesnych użytkowników, klientów z głównego nurtu albo sceptyków. Zwróć uwagę na motywacje i zachowania charakterystyczne dla każdej z nich, a nie tylko na dane demograficzne.

2

Dopasuj swoje strategie do segmentów klientów.

Dostosuj działania sprzedażowe i marketingowe oraz prace nad rozwojem produktu do konkretnych potrzeb każdej grupy. Na przykład wczesnych użytkowników przyciąga sam potencjał produktu, a klienci z głównego nurtu szukają niezawodności i sprawdzonych efektów.

3

Zmień swoje komunikaty tak, by pasowały do każdej grupy.

Dostosuj język, obrazy i gwarancje, gdy kierujesz przekaz do różnych segmentów. Korzystaj ze studiów przypadków albo przykładów znanych danej grupie, a nie z ogólnikowego marketingowego szumu.

Pytania do przemyślenia

  • Którą grupę klientów pomijasz albo źle rozumiesz i jak wpłynęło to na twoje wyniki?
  • Czym różni się twój sposób komunikacji w rozmowach z nowymi i ze stałymi użytkownikami?
  • Na jakie ryzyko się narażasz, zakładając, że twoje obecne strategie automatycznie „się przeskalują”?
  • Jak zmierzysz, czy strategie dopasowane do nowych segmentów naprawdę działają?

Jak dopasować to do siebie

  • Startup z aplikacją fitness, który zamiast obytych z technologią sportowców zaczyna przekonywać zapracowanych rodziców sprawdzonymi efektami i łatwością obsługi.
  • Koło zainteresowań w liceum, które werbuje nowych członków, dopasowując swój przekaz do każdej grupy: liderom trendów pokazuje najnowsze technologie, a w rozmowach z większością podkreśla społeczny dowód słuszności.
Przeskoczyć przepaść
← Wróć do książki

Przeskoczyć przepaść

Geoffrey A. Moore
Kluczowa idea 1 z 8

Chcesz przejść do działania?

Pobierz aplikację Mentorist i zamieniaj takie idee w codzienne nawyki.