Stanowczość i życzliwość: standardy rosną razem z zaufaniem

Trudne – wymaga sporego wysiłku Polecane

Liderzy często mają poczucie, że muszą wybierać: być życzliwym albo wymagającym. Lepiej połączyć stanowczość z życzliwością, właśnie w tej kolejności. Stanowczość oznacza, że trzymasz wysokie standardy i szybko reagujesz na potknięcia. Życzliwość oznacza, że potwierdzasz wartość człowieka i odbudowujesz relację. Gdy ludzie doświadczają jednego i drugiego, standardy rosną, a strach nie zatruwa atmosfery.

Zacznij od tego, by nauczyć ludzi standardu i wyjaśnić, czemu on służy. Pokaż, jak wygląda dobra robota, a potem pilnuj, żeby ten standard był przestrzegany. Gdy ktoś go nie dotrzyma, powiedz stanowczo, co było nie tak w zachowaniu i jakie miało skutki, zrób pauzę, a potem potwierdź wartość tej osoby. „To było poniżej oczekiwań i nie może się powtarzać. Cenię twój zdrowy rozsądek i oczekuję, że znów będziesz trzymać się standardu”. Z czasem ludzie uczą się, że odpowiedzialność za wyniki nie zagraża ich przynależności do zespołu, tylko jest jej częścią.

Publicznie chwal, a koryguj w cztery oczy. To chroni godność i kieruje uwagę tam, gdzie powinna być. Pokazuj też, że sam bywasz omylny. Przyznawaj się do błędów, naprawiaj je, a gdy sytuacja na to pozwala, podchodź do nich nawet z uśmiechem. Pewien lider powiedział swojemu zespołowi: „Wczoraj zapomniałem o drugiej połowie własnej zasady”. Wziął to na siebie, naprawił błąd, a zespół wyraźnie się rozluźnił.

Ten styl współgra z ideą bezpieczeństwa psychologicznego: ludzie podejmują przemyślane ryzyko, gdy wierzą, że nikt ich nie upokorzy za błędy. Wyraża też dojrzałe spojrzenie na tożsamość, w którym człowieka nie sprowadza się do jego ostatniego wyniku. Gdy oddzielasz wartość człowieka od jego zachowania, tworzysz kulturę, w której ludzie dają z siebie wszystko i nie muszą szykować się na osobiste ataki.

Naucz ludzi swoich standardów od samego początku, na konkretnych przykładach. Gdy zdarzy się potknięcie, nie odpuszczaj: stanowczo odnieś się do zachowania, a potem wyraźnie potwierdź wartość człowieka, żeby zaufanie pozostało nienaruszone. Chwal sukcesy publicznie, by wzmacniać to, czego chcesz więcej, a koryguj w cztery oczy, by chronić godność. Wyrób sobie nawyk przyznawania się do własnych wpadek, żeby ludzie widzieli, że można pozostać zwykłym, omylnym człowiekiem i jednocześnie być znakomitym w tym, co się robi. To połączenie stanowczości i ciepła sprawia, że ludzie czują się bezpiecznie, nawet gdy poprzeczka wisi wysoko. Wypróbuj je podczas najbliższej trudnej rozmowy.

Co osiągniesz

Wewnętrznie: zmniejsz lęk i cynizm dzięki temu, że odpowiedzialność za wyniki idzie w parze z szacunkiem. Zewnętrznie: podnieś jakość i tempo pracy, bo ludzie przestaną ukrywać błędy i zaczną spełniać jasne, konsekwentnie egzekwowane standardy.

Oddziel wartość człowieka od jego wyników

1

Z góry ustal wysokie i jasne standardy

Wyjaśnij, czemu służą standardy, i pokaż przykłady dobrej roboty. Dzięki jasności stanowczość jest odbierana jako sprawiedliwa.

2

Stanowczo reaguj na potknięcia, a potem potwierdź godność człowieka

Odnoś się do zachowania, nie atakując tożsamości. Zastosuj dwuczęściową korektę, a potem odbuduj relację.

3

Doceniaj publicznie, koryguj w cztery oczy

Chroń pozycję ludzi i jednocześnie wzmacniaj to, czego chcesz więcej. Ludzie pamiętają, jak się przy tobie czuli.

4

Pokazuj własną omylność i naprawiaj błędy

Przyznawaj się do własnych pomyłek i je naprawiaj. Poczucie bezpieczeństwa rośnie, gdy liderzy potrafią śmiać się z siebie i zadośćuczynić za swoje błędy.

Pytania do przemyślenia

  • Kiedy zdarzyło ci się zaczynać od życzliwości, a stanowczość odkładać na później, albo stawiać wyłącznie na stanowczość, i ile cię to kosztowało?
  • Jakie konkretne przykłady „dobrej roboty” pokażesz, zanim zaczniesz egzekwować standard?
  • Jakich dokładnie słów użyjesz, żeby po korekcie potwierdzić wartość człowieka?
  • Jak możesz pokazać własną omylność, nie podważając swojego autorytetu?

Jak dopasować to do siebie

  • Opieka zdrowotna: pielęgniarka oddziałowa rygorystycznie egzekwuje procedurę skanowania leków, a potem w cztery oczy dziękuje innej pielęgniarce za to, że przyznała się do błędu, i daje jej krótką wskazówkę, co można poprawić.
  • Sport: po porażce trener otwarcie chwali zawodników za zaangażowanie, a potem w cztery oczy analizuje z nimi nagrania, by skorygować konkretne błędy w obronie.
Jednominutowy menedżer
← Wróć do książki

Jednominutowy menedżer

Kenneth H. Blanchard, Spencer Johnson • 1981
Kluczowa idea 7 z 8

Chcesz przejść do działania?

Pobierz aplikację Mentorist i zamieniaj takie idee w codzienne nawyki.