Prowadź rozmowę pytaniami, żeby ludzie sami rozwiązywali swoje problemy

Średnie – wymaga trochę przygotowania Polecane

Kiedy ktoś przychodzi do ciebie z zagmatwanym problemem, pewnie od razu masz ochotę go rozwiązać. Powstrzymaj się. Zamiast podawać gotowe odpowiedzi, zostań trenerem, który zadaje pytania. Zacznij od faktów: „Co dokładnie się wydarzyło? Co zobaczyłaby kamera?” Potem wyznacz cel: „Co chciałbyś, żeby działo się zamiast tego?” Bez celu nie ma dokąd zmierzać. Twój rozmówca prawdopodobnie zamilknie, spojrzy w podłogę i zacznie myśleć intensywniej niż zwykle. I bardzo dobrze.

Następnie wypiszcie możliwe rozwiązania. Jeszcze ich nie oceniaj, po prostu zapisz A, B i C. Teraz sprawdź każde z nich, porównując je z pożądanym stanem: „Jeśli zrobimy A, czy wynik naprawdę będzie taki, jakiego chcemy?” Większość opcji odpadnie. Widziałem kiedyś, jak robił to nowy lider zespołu. Naszkicował na tablicy trzy rozwiązania, a potem ze skrzypnięciem markera skreślił dwa, gdy zobaczył, że nie doprowadzą go do celu.

Plan nabiera kształtu, kiedy elementy poszczególnych rozwiązań układają się w drogę do celu. Dopisz, kto za co odpowiada i do kiedy. Używaj prostych słów, bez żargonu. Potem pokaż rozmówcy, co potrafi: „Świetnie diagnozujesz problemy. Właśnie to zrobiłeś. Wprowadź to w życie i daj mi jutro znać, jak poszło.” Często taka osoba wychodzi wyprostowana, jakby urosła. Może się mylę, ale rzadko widziałem, żeby ktoś zapomniał o planie, który sam napisał.

Ta kolejność kroków opiera się na poczuciu współautorstwa rozwiązania i na tak zwanych intencjach implementacyjnych. Ludzie bardziej angażują się w rozwiązania, które sami wymyślili, i chętniej działają, gdy „co” łączy się z „kiedy i gdzie”. Takie podejście zmniejsza też wyuczoną bezradność, bo zmiana zaczyna wydawać się wykonalna. Masz być lustrem i mapą, a nie mechanikiem.

Kiedy współpracownik przychodzi do ciebie z problemem, poproś, żeby opisał zachowanie, które byłoby widać na nagraniu. Potem zapytaj, co chciałby, żeby działo się zamiast tego. Wtedy masz prawdziwy cel. Wypisz na kartce kilka możliwości i sprawdź każdą z nich, porównując ją z tym celem. Odrzuć wszystko, co nie doprowadzi do oczekiwanego rezultatu, a potem ułóż prosty plan krok po kroku, z osobami odpowiedzialnymi i terminami. Na koniec nazwij mocne strony, które twój rozmówca pokazał w tej rozmowie, żeby wyszedł z przekonaniem, że da radę to zrealizować. Zastosuj to już następnym razem, gdy ktoś zapyta: „Masz chwilkę?”

Co osiągniesz

Wewnętrznie: buduj w ludziach pewność siebie i poczucie odpowiedzialności, pomagając im określać rezultaty i wybierać działania. Zewnętrznie: zobaczysz szybsze i trwalsze rozwiązania, bo każde z nich jest sprawdzane pod kątem jasnego celu, a wdraża je osoba, która je wymyśliła.

Zadawaj pytania nastawione na rezultat, krok po kroku

1

Poproś o opisanie problemu w kategoriach konkretnych zachowań

„Co dokładnie się wydarzyło, co możemy zaobserwować?” Odrzuć etykiety i emocje, trzymaj się faktów.

2

Jasno określ pożądany stan

„Co chciałbyś, żeby działo się zamiast tego?” Bez celu to tylko narzekanie.

3

Wymyśl możliwe rozwiązania i porównaj je z pożądanym stanem

Wypisz A, B i C, a potem zapytaj: „Jeśli to zrobimy, czy naprawdę osiągniemy to, czego chcemy?” Odrzuć słabe opcje.

4

Ułóż plan, w który wierzysz

W razie potrzeby połącz kroki, wyznacz osoby odpowiedzialne i terminy, a potem zapisz plan.

5

Pokaż rozmówcy, co potrafi

Powiedz, dlaczego da sobie radę. Pewność siebie rośnie, gdy ludzie słyszą, że ich kompetencje zostały docenione.

Pytania do przemyślenia

  • W jakich sytuacjach zwykle wyrywasz się z gotowymi odpowiedziami i jakie pytanie warto zadać zamiast tego?
  • Jak sprawisz, żeby rozmowa dotyczyła konkretnych zachowań, a nie etykiet?
  • Jakiego zdania użyjesz, żeby docenić czyjeś umiejętności bez pustych pochlebstw?
  • Który powracający problem wymaga dziś takiej sekwencji pytań?

Jak dopasować to do siebie

  • Edukacja: nauczyciel pomaga uczniowi przejść od „na laboratorium nic nie rozumiałem” do „chcę wyodrębnić zmienne, więc jutro powtórzę kroki 3 i 4 na świeżych próbkach”.
  • Dom: rodzic pomaga nastolatkowi przejść od „mam bałagan w pokoju” do „do 18:00 posegreguję ubrania, spakuję śmieci do worka i uprzątnę biurko”.
Jednominutowy menedżer
← Wróć do książki

Jednominutowy menedżer

Kenneth H. Blanchard, Spencer Johnson • 1981
Kluczowa idea 5 z 8

Chcesz przejść do działania?

Pobierz aplikację Mentorist i zamieniaj takie idee w codzienne nawyki.