Uznawanie uczuć: fundament odpornych i zdrowych emocjonalnie rodzin
Wyobraź sobie zabiegany poranek. Maluch płacze, bo nie chce włożyć kurtki. Rodzic, już spóźniony do pracy, ma ochotę po prostu chwycić dziecko i zbyć całe to marudzenie. Zamiast tego kuca i mówi: „Nie lubisz, jak w kurtce robi ci się gorąco, prawda?”. Dziecko kiwa głową, napięcie opada, a oni dogadują się, że kurtka zostanie włożona dopiero na dworze. Cały dzień zmienia kierunek: zamiast pospiesznej walki jest chwila współpracy.
Innego dnia sześciolatka przewraca się i zdziera sobie kolano. Zamiast „Nic ci nie jest, nie płacz” tata bierze ją na ręce i mówi: „To pieczenie naprawdę boli. Potrzymam cię, aż przejdzie”. Kilka minut później dziewczynka odbiega w podskokach, ukojona i gotowa do dalszej zabawy.
Badania naukowe konsekwentnie potwierdzają tę prawidłowość: uczucia, które ktoś dostrzega i uznaje, szybciej tracą swoją ostrość. Z kolei uczucia, na które nie ma przyzwolenia albo od których odwraca się uwagę, zwykle wracają w ukrytej lub jeszcze silniejszej postaci. Dzieci i dorośli, których uczucia są konsekwentnie uznawane, uczą się znosić trudne stany, samodzielnie rozwiązywać problemy i z czasem stają się bardziej odporni.
Dziś, gdy w twojej rodzinie albo u przyjaciela pojawią się trudne emocje, zwolnij. Zanim rzucisz się, żeby odwrócić uwagę albo coś naprawić, nazwij uczucie, które widzisz. Powiedz to na głos: „Naprawdę chciałeś zostać dłużej na placu zabaw, co?”. Zauważ, jak rozmowa się otwiera, zamiast się urywać. Zamiast od razu podsuwać rozwiązania, po prostu bądź obok i wnoś spokój. Zobaczysz, jak to pomaga uczuciu przepłynąć. Jeśli trudno o słowa, przy silniejszych emocjach sięgnij po rysowanie albo opowiadanie historii. Gdy cierpliwie to powtarzasz, emocjonalne burze stają się cegiełkami, z których rośnie zaufanie i pewność siebie.
Co osiągniesz
Zyskaj silniejsze więzi w rodzinie, lepsze panowanie nad emocjami i trwałe zdrowie psychiczne, zarówno swoje, jak i swoich dzieci, sprawiając, że uczucia można bezpiecznie wyrażać i przeżywać.
Odpowiadaj na uczucia obecnością i zrozumieniem
Zatrzymaj się i nazwij emocję, którą widzisz.
Gdy twoje dziecko albo inna bliska osoba przeżywa coś trudnego, oprzyj się pokusie, żeby odwrócić jej uwagę lub naprawić sytuację. Powiedz: „Widzę, że to cię naprawdę złości” albo „Wygląda na to, że to boli”.
Najpierw uznaj uczucia, potem szukaj rozwiązań.
Uznaj to, co przeżywa druga osoba, nawet jeśli tobie towarzyszyłyby inne uczucia. Pokaż jej, że to, co czuje, ma sens, niezależnie od tego, jak silne są te emocje.
Pociesz i daj oparcie.
Zostań w pobliżu, zaproponuj przytulenie, jeśli jest mile widziane, i daj uczuciom czas oraz przestrzeń, żeby mogły opaść. Dzięki temu druga osoba z czasem nauczy się sama się uspokajać.
Używaj słów i rysunków, żeby przepracować silne uczucia.
Pomóż dzieciom, a także sobie, opisać, co się wydarzyło, słowami albo za pomocą rysunku czy innej formy twórczości. Taka praktyka poszerza słownik emocji i buduje odporność.
Pytania do przemyślenia
- Które uczucia najswobodniej uznajesz — u innych albo u siebie?
- Kiedy ostatnio ktoś w trudnej chwili dał ci poczucie, że naprawdę cię widzi? Co wtedy zrobił?
- W jakich sytuacjach najtrudniej ci uznawać uczucia innych? Dlaczego?
- Jak twoim zdaniem uznawanie uczuć kształtuje z czasem twoje relacje?
Jak dopasować to do siebie
- W klasie wysłuchaj ucznia, którego zdenerwował niesprawiedliwy sprawdzian, i nazwij jego frustrację, zamiast tylko kazać mu się uspokoić.
- Gdy przyjaciel przeżywa złamane serce, po prostu powiedz: „To brzmi naprawdę boleśnie”, zamiast od razu dawać rady.
- Jeśli przed ważnym wydarzeniem czujesz niepokój, nazwij to uczucie i przypomnij sobie, że takie rozchwianie jest w tej sytuacji czymś normalnym.
Szkoda, że twoi rodzice nie przeczytali tej książki
Chcesz przejść do działania?
Pobierz aplikację Mentorist i zamieniaj takie idee w codzienne nawyki.