Przestań brać wszystko do siebie: jak wziąć odpowiedzialność za swoje uczucia i potrzeby

Średnie – wymaga trochę przygotowania Polecane

Jest 20:27 i właśnie dostajesz wiadomość: przyjaciel znowu nie da rady przyjść. Zanim się obejrzysz, zalewa cię dobrze znana fala. Irytacja szybko przechodzi w myśli w rodzaju: „Po prostu mu na mnie nie zależy”. Bardzo kusi cię, żeby odpisać coś uszczypliwego. U źródła tego wszystkiego leży jednak odruch, który ma w sobie wielu z nas: obwinianie innych za to, co czujemy. Zdarza się to w domu, w związkach, w szkole, czyli wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z innymi ludźmi. A gdyby tak, zamiast szukać winnego, na ułamek sekundy przyjrzeć się sobie?

Zatrzymaj się i zapytaj siebie: czego potrzebuję, a czego ta sytuacja mi nie daje? Niezawodności, liczenia się ze mną, a może po prostu poczucia przynależności? Kiedy nazwiesz ukrytą potrzebę, twoje uczucie przestaje być bronią, a staje się raczej mapą. Zamiast mówić „Doprowadzasz mnie do szału”, możesz powiedzieć prawdę o tym, co jest w tobie żywe: „Czuję rozczarowanie, bo cieszyła mnie myśl o wspólnie spędzonym czasie”. To wymaga odsłonięcia się, ale nagle obwinianie ulatuje, a jego miejsce zajmuje coś bliższego prawdziwej więzi.

Spróbuj tego, gdy następnym razem coś wyprowadzi cię z równowagi. Być może, jak wielu przed tobą, poczujesz ulgę, a nawet wpadniesz na nowy pomysł, jak zaspokoić swoje potrzeby. W naukach behawioralnych nazywa się to „wewnętrznym umiejscowieniem poczucia kontroli”, czyli umiejętnością dostrzegania własnej roli w powstawaniu uczuć. Nie chodzi o usprawiedliwianie złego zachowania. Chodzi o to, by odzyskać wpływ na przebieg rozmowy i prowadzić ją szczerze i konstruktywnie.

Kiedy czyjeś słowa lub zachowanie wywołują w tobie nagły przypływ złości, wstydu albo smutku, postaraj się nie reagować od razu. Zamiast tego w myślach nazwij zarówno uczucie, jak i niezaspokojoną potrzebę. Może to potrzeba wsparcia, uznania albo życzliwości. Potem prostymi słowami podziel się tym z osobą, której to dotyczy. Mów o tym, jak ty to przeżywasz, a nie obwiniaj jej. Na koniec zaproś ją, żeby też powiedziała, co się w niej dzieje. Nawet jeśli wyda ci się to niezręczne, często zauważysz, że rozmowa potoczy się zupełnie inaczej. Ćwicz to skupianie się na tym, co dzieje się w tobie, a zobaczysz, jak rośnie twoja pewność siebie.

Co osiągniesz

Naucz się zachowywać spokój w stresie, skuteczniej rozwiązywać konflikty i chronić poczucie własnej wartości, budując przy tym silniejsze i szczersze relacje.

Przejdź od obwiniania do brania odpowiedzialności za siebie w rozmowach

1

Zauważ swoją reakcję emocjonalną, gdy ktoś wytrąci cię z równowagi.

Za każdym razem, gdy czyjeś słowa lub zachowanie cię złoszczą, zawstydzają albo ranią, zatrzymaj się i rozpoznaj swoją reakcję emocjonalną, zamiast od razu kogoś obwiniać.

2

Zapytaj siebie, jaka potrzeba kryje się za twoim uczuciem.

Zastanów się: czy za twoją emocją stoi pragnienie szacunku, zrozumienia albo wsparcia? Spróbuj nazwać niezaspokojoną potrzebę, zamiast skupiać się na szukaniu winnych.

3

Jasno wyraź swoje uczucie i potrzebę.

Zamiast mówić „Zezłościłeś mnie”, spróbuj: „Czuję frustrację, bo potrzebuję jaśniejszej komunikacji”. Mów o tym, co dzieje się w tobie, a nie o tym, co druga strona zrobiła źle.

4

Zaproś do rozmowy albo wyraź konstruktywną prośbę.

Powiedz, co pomogłoby zaspokoić twoją potrzebę, i zaproś drugą osobę, żeby też podzieliła się swoimi uczuciami i potrzebami.

Pytania do przemyślenia

  • Co zwykle kryje się pod twoją złością lub rozczarowaniem?
  • Jak możesz mówić o swoich potrzebach, nie obwiniając innych?
  • Jaką różnicę zauważasz, gdy mówisz językiem odpowiedzialności za siebie?
  • Jak z czasem może to zmienić twoje relacje?

Jak dopasować to do siebie

  • Kiedy rodzic cię skarci, zanim zareagujesz, przyjrzyj się własnemu zranieniu i potrzebie sprawiedliwości.
  • Jeśli w projekcie grupowym czujesz, że ktoś cię pomija, powiedz: „Czuję, że jestem na uboczu, i chcę mieć większy udział”, zamiast oskarżać kogoś, że cię wyklucza.
  • Jeśli przyjaciel odwołuje spotkanie, spróbuj powiedzieć: „Czuję rozczarowanie, bo cieszyła mnie myśl o naszym spotkaniu”, zamiast: „Zawsze mnie wystawiasz”.
Porozumienie bez przemocy
← Wróć do książki

Porozumienie bez przemocy

Marshall B. Rosenberg
Kluczowa idea 3 z 8

Chcesz przejść do działania?

Pobierz aplikację Mentorist i zamieniaj takie idee w codzienne nawyki.