Porozumienie budujesz, gdy najpierw się dopasujesz, a dopiero potem delikatnie poprowadzisz

Średnie – wymaga trochę przygotowania Polecane

Znasz to uczucie: przy kimś od razu czujesz się swobodnie, bo ta osoba cię „rozumie”. To rzadko przypadek. Lubimy ludzi, którzy wydają się do nas podobni, a ty możesz zbudować to poczucie dopasowania, niczego nie udając. Najpierw obserwuj, a potem dopasuj jedną rzecz, nie wszystko. Kopiowanie kogoś aż prosi się o kpiny, ale rytm, ton czy tempo możesz dopasowywać śmiało. Kiedy zgrywasz się z kimś energią i emocjami, otwierają się drzwi.

Jedna z moich klientek coachingowych, menedżerka, poznała nowego inżyniera, który szybko reagował, mówił krótko i urywanie, a do wszystkiego podchodził sceptycznie. Na pierwszym spotkaniu w cztery oczy zwolniła, żeby wypaść na rozważną i dokładną. On odpowiadał coraz krócej i ostrzej. Za drugim razem zaczęła od szybkiego podsumowania w zwięzłych, energicznych zdaniach, a potem zapytała go o zdanie. Pochylił się w jej stronę. Kiedy już złapali wspólny rytm, zwolniła, żeby spokojnie omówić plusy i minusy możliwych rozwiązań. Wyszło to naturalnie, bez cienia manipulacji. Za ich plecami syczał ekspres do kawy, a żadne z nich chyba tego nie zauważało.

Ten sam schemat pomaga w rozmowie z zestresowanym klientem. Konsultant, który na gniewny głos odpowiada radosnym „Żaden problem!”, tylko podsyca złość. Najpierw dopasuj się do emocji: „Słyszę, że to bardzo frustrujące”. Niech twój ton głosu to potwierdza. Kiedy rozmówca westchnie, możesz skierować rozmowę ku rozwiązaniom. Może się mylę, ale większość rozmów, które utknęły w miejscu, to tak naprawdę rozjazd energii i emocji.

Z naukowego punktu widzenia stoją za tym dostrojenie społeczne i systemy neuronów lustrzanych. Nieświadomie synchronizujemy się z ludźmi wokół nas, ale świadome dopasowanie daje ci kontrolę. Wybierz jeden kanał: głos, tempo, postawę albo emocje. Odzwierciedlaj go delikatnie, a potem spróbuj lekko poprowadzić. Jeśli rozmówca pójdzie za tobą, kontynuuj. Jeśli nie, wróć do dopasowywania. Porozumienie to nie pochlebstwo, tylko zgranie się, a prowadzenie to zaproszenie, a nie szarpanie.

Każdą ważną rozmowę zacznij od pół minuty obserwowania i słuchania, a potem wybierz jeden wymiar, do którego się dopasujesz, na przykład siłę głosu albo tempo. Nazwij emocję na głos krótkim potwierdzeniem i pozwól, żeby twoja twarz i ton ją odzwierciedlały. Dopiero kiedy poczujesz, że napięcie opada, przesuń się o jeden mały krok w stronę większego spokoju albo jasności. Jeśli rozmówca pójdzie za tobą, idź dalej. Jeśli nie, cofnij się i znów się dopasuj. Rób to subtelnie i życzliwie. Wypróbuj to dziś z jedną osobą i zauważ, jak szybko słabnie opór.

Co osiągniesz

Wewnętrznie: rozwiń świadomość sytuacyjną i elastyczność emocjonalną. Zewnętrznie: szybciej buduj zaufanie i kieruj tonem oraz tempem rozmowy tak, żeby prowadziła do skutecznego rozwiązywania problemów.

Dopasuj jeden kanał, nie wszystko

1

Obserwuj, zanim zaczniesz działać

Przez 30 do 60 sekund zwracaj uwagę na postawę, tempo mówienia, ton i stan emocjonalny rozmówcy. Wybierz jeden wymiar i subtelnie się do niego dopasuj.

2

Odzwierciedlaj z wyczuciem

Dopasuj rytm albo energię, a nie dokładne gesty. Przy kimś, kto mówi szybko, lekko przyspiesz. Przy osobie cichej mów łagodniej i ciszej.

3

Najpierw dopasuj się do emocji

Uznaj uczucia rozmówcy, na przykład mówiąc: „To brzmi frustrująco”, i pozwól, żeby twoja twarz i głos je odzwierciedlały. Ludzie się rozluźniają, kiedy czują się zrozumiani.

4

Prowadź małymi zmianami

Kiedy już się zgracie, zmień jeden element w kierunku, w którym chcesz zmierzać, na przykład zwolnij tempo albo uspokój ton, i sprawdź, czy rozmówca za tobą podąży.

Pytania do przemyślenia

  • Który jeden kanał zwykle dopasowuję za mocno albo za słabo?
  • Jak mogę w jednym zdaniu uznać czyjeś emocje, nie obiecując zbyt wiele?
  • Gdzie w tym tygodniu zdarzyło mi się prowadzić, zanim doszło do dopasowania?
  • Jaki sygnał mówi mi, że druga osoba podąża za mną?

Jak dopasować to do siebie

  • Sprzedaż: dopasuj się do tempa energicznego kupującego, a przy omawianiu szczegółów umowy lekko zwolnij.
  • Obsługa klienta: przy zdenerwowanym rozmówcy ścisz głos, przyznaj, że sytuacja jest uciążliwa, a potem poprowadź go do kolejnych kroków.
Trening umiejętności komunikacyjnych
← Wróć do książki

Trening umiejętności komunikacyjnych

Ian Tuhovsky • 2015
Kluczowa idea 4 z 8

Chcesz przejść do działania?

Pobierz aplikację Mentorist i zamieniaj takie idee w codzienne nawyki.