Nazwa to nie kosmetyka: wpływa na reakcję odbiorców i przebija się przez szum
Zdarzyło ci się trafić na dwa identyczne warsztaty, z których jeden nazywa się „Warsztaty umiejętności cyfrowych”, a drugi „Opanuj TikToka w 5 dni: intensywny kurs dla właścicieli małych firm”? Większość ludzi zapamięta ten drugi, poleci go dalej i to na niego zareaguje, nawet jeśli oba uczą tego samego. Mocna nazwa pokazuje, że oferta jest trafna, pilna i konkretna. Zwraca się do właściwych ludzi, obiecuje przemianę i ustawia oczekiwania: jak długo, dla kogo i po co.
W nadawaniu nazw nie chodzi o błyskotliwość dla samej błyskotliwości. To sprawdzony sposób, żeby zostać zauważonym i zamienić więcej potencjalnych klientów w kupujących. Pomaga w tym formuła MAGIC. To skrót od angielskich słów Magnet, Avatar, Goal, Interval i Container, czyli magnes, awatar, cel, czas i forma. Formuła odzwierciedla zasady znane z nauk kognitywnych: szybciej reagujemy na nazwy, które jasno mówią, co z tego będziemy mieć, jak szybko i w jakiej formie. Gdy twój rynek się zmienia albo komunikaty przestają działać, możesz na nowo łączyć elementy nazw i odświeżyć ofertę, nie wymyślając biznesu od nowa. Bystrzy przedsiębiorcy traktują to jako pierwszą dźwignię. Zmieniają nazwy i materiały reklamowe, zanim w ogóle zaczną majstrować przy swoim głównym produkcie.
Nazwa działa jak opakowanie, jak okładka książki albo etykieta na butelce. Ludzie oceniają po pozorach, a dobra nazwa może przesądzić o tym, czy usłyszysz „może później”, czy „zapisz mnie od razu”.
Zapisz, komu najbardziej chcesz służyć, i opisz konkretnie marzenia, frustracje i priorytety tych ludzi. Teraz wymyśl jak najwięcej nazw dla swojej oferty. Używaj słów i zwrotów, którymi ci ludzie naprawdę się posługują, i wplataj w nie każdy element metody MAGIC. Przetestuj dwie lub trzy z nich: zapytaj znajomych, zrób ankietę albo wykorzystaj je w małych reklamach. Gdy odzew słabnie, nie panikuj. Po prostu zmień opakowanie, a obietnice zostaw bez zmian. Właściwa nazwa może ściągnąć lawinę nowego zainteresowania, więc daj jej szansę.
Co osiągniesz
Przyciągaj uwagę, zdobywaj idealnych klientów i utrzymuj stałe zaangażowanie dzięki ofertom, które łatwo zapamiętać i których nie sposób zignorować.
Twórz nazwy, które przyciągają twoich idealnych odbiorców
Nadając nazwy ofertom, korzystaj z formuły MAGIC.
W nazwie powinny się znaleźć: magnes, czyli powód, który przyciąga; awatar, czyli to, dla kogo jest oferta; cel lub efekt; czas; oraz forma, na przykład wyzwanie, kurs intensywny albo system.
Przetestuj dwie lub trzy nazwy na swoim rynku docelowym.
Wypróbuj różne połączenia i używaj języka, którym mówią twoi odbiorcy. Sprawdzaj, co przynosi najwięcej kliknięć, zapisów albo poleceń.
Odświeżaj nazwy i wykorzystuj je na nowo, żeby nie znużyć odbiorców.
Gdy odzew spada, przerób nazwę: zmień cel albo ramy czasowe lub inaczej przedstaw bonus. Samą ofertę zostaw bez zmian.
Pytania do przemyślenia
- Czy nazwa mojej oferty budzi entuzjazm właściwych ludzi i zniechęca niewłaściwych?
- Które połączenie czasu, efektu i formy brzmi najpilniej?
- Kiedy ostatnio zdarzyło mi się odświeżyć nazwę albo opakowanie mojej kampanii?
- Czy testuję różne warianty nazw, zamiast zgadywać, co zadziała?
Jak dopasować to do siebie
- Fitness: „Sześciotygodniowe wiosenne wyzwanie na restart” zamiast „Pakiet treningów personalnych”.
- Nauka: „Sprint przed egzaminami dla uczniów drugiej klasy: 10 dni do sukcesu”, a nie „Grupa do wspólnej nauki”.
- Rodzicielstwo: „Pięciodniowy plan na wieczory bez dziecięcej histerii”.
Oferty za 100 milionów dolarów
Chcesz przejść do działania?
Pobierz aplikację Mentorist i zamieniaj takie idee w codzienne nawyki.